Przygotowanie do skoków B.A.S.E.



Przeczytałem Twojego bloga, dowiedziałem się kilku przydatnych rzeczy. Opowiem trochę o sobie. (...)
Pewnego dnia w czasie biegania, zapuściłem się trochę dalej jak zwykle. Spotkałem tam ludzi, którzy uprawiali downhill. W lesie mieli posypane i zbudowane różne przeszkody, walle, dropy itp. No zakochałem się w tym i stwierdziłem, że muszę to robić. Rower do tego typu sportu nie należał do najtańszych. Postanowiłem uzbierać na cały sprzęt. Po kilku miesiącach już jeździłem. Zaczęły się wyjazdy w góry, zimą namówili mnie na snowboard. Do dzisiaj są to dwie główne dyscypliny, które uprawiam (trenuje jeszcze bouldering) (...)
Zacząłem poważnie myśleć o skokach w wingsuicie. Skakałem już w tandemie, żeby zobaczyć jak się z tym czuje. Wiem, że na początku zabawy trzeba zrobić kurs AFF. W Polsce jakiekolwiek kursy BASE można robić przy minimum 300 oddanych skokach z samolotu. No i teraz pytanie - czy jest to warunek konieczny ? Bo tak jak mountainbiking dzieli się na różnego rodzaju odłamy typu enduro czy cross country, do których osobiście nic mnie nie porywa, tak downhill jest tym co uwielbiam i jest dla mnie czymś indywidualnym. Skoki spadochronowe dzielą się na różnego rodzaju odłamy, do których nie koniecznie mnie ciągnie, a musiałbym przez nie przejść, żeby móc skakać w wingsuicie. Rozumiem, że wymagane jest do tego pewne obycie i doświadczenie, no ale 300 skoków, serio? Na stronie Squirrel są wingsuity dla początkujących, nie można w nich skakać z samolotu i nabywać doświadczenia, które jest już w pewien sposób ukierunkowane w tym, co chce się robić? “
Damian


Cześć Damian,

Dzięki za maila :)

Skok w tandemie był na pewno dobrym pomysłem. Dzięki niemu wiesz, że podoba Ci się bycie w powietrzu, i że chcesz zacząć skakać z samolotu.


Jeśli chcesz zacząć startować w wyścigach formuły 1, to nie wystarczy, że zrobisz prawo jazdy. Po otrzymaniu prawa jazdy, bez jakiejkolwiek praktyki na drogach, a później bez potrzebnych szkoleń, nikt nie wpuści Cię na tor wyścigowy. Tak samo sprawa wygląda ze skokami. Zarówno jedna, jak i druga aktywność, zaliczane są do sportów wysokiego ryzyka i mogą mieć poważne dla zdrowia, a nawet życia konsekwencje – o tym na pewno wiesz. Dlatego przygotowanie się do nich wymaga nauki, czasu, praktyki, nabywania doświadczenia. Nie wystarczy pozytywne zaliczenie kursu AFF, który możesz ukończyć w 5-7 skokach. Po kursie wciąż nie jesteś samodzielnym skoczkiem i podczas kolejnych 50 skoków pozostajesz pod nadzorem instruktora. Gdy zdasz już egzaminy na tzw. Licencję Skoczka Spadochronowego, z którą możesz zacząć skakać samodzielnie (instruktor nie bierze już żadnej odpowiedzialności za Twoje poczynania w powietrzu), będziesz mógł skakać na różnych strefach spadochronowych i nabierać doświadczenia. Teraz masz czas na naukę i frajdę, jaką daje skydiving. Możesz skakać z innymi skoczkami, uczyć się od nich.


Żeby móc wziąć udział w szkoleniu wingsuitowym, musisz mieć minimum 200 skoków z samolotu. Tak, Sqirrel w swojej ofercie ma wingsuity dla początkujących, przy czym “początkujący” nie oznacza tu osoby, która dopiero przeszła przez szkolenie AFF, a osobę z określonym doświadczeniem w skokach, która dopiero zaczyna naukę latania w wingsuicie.

Gdy spojrzysz na stronę Sqirrel’a, znajdziesz tam informacje dla kogo przeznaczone są wingsuity dla początkujących:

Experienced skydiver with at least 200 skydives and an appropriately rounded skillset. Before flying any wingsuit, even as a beginner, you should have some rudimentary tracking and freeflying skills, with a solid grasp on the basics of skydiving etiquette and safety from exit order to landing approaches and everything in between. You should have completed some coached jumps, and undergone some canopy skills education. You should be comfortable on multi-way dives and thoroughly understand proper technique for entering formations and breaking off.


Latanie w wingsuicie jest uznawane w środowisku spadochronowym za jedną z niebezpieczniejszych form skydiving’u. Jeśli nie masz obycia i dobrego przygotowania do bezpiecznego opuszczania samolotu, orientacji oraz poruszania się w powietrzu, kontroli nad sytuacją, wypracowanej szybkości reakcji, również w sytuacjach awaryjnych, to dołożenie do tych i tak wielu już czynników ryzyka kolejnego - w postaci wingsuita - jest naprawdę niebezpieczne nie tylko dla Ciebie, ale również dla innych skoczków (w każdym skoku dzielisz niebo z innymi). Z tego właśnie powodu szkolenie wingsuitowe możesz przejść dopiero wtedy, gdy masz wyskakanych minimum 200 skoków.


Jeśli chodzi o szkolenie BASE-owe to zgadza się, wymagane jest minimum 300 skoków z samolotu, aby móc wziąć udział w kursie. I wymóg ten nie dotyczy tylko Polski, ale również innych państw na świecie. 300 skoków może się wydawać dużą liczbą, ale w gruncie rzeczy wcale taką nie jest. Spójrz, podczas jednego skoku Twój czas wolnego spadania w powietrzu to ok. 60 sekund. 300 skoków daje Ci 300 minut, czyli łącznie 3 godziny i 20 minut doświadczenia w powietrzu. Im więcej tego doświadczenia masz, tym lepsza będzie Twoja pamięć mięśniowa i obycie, a tym samym będziesz mógł skakać bezpieczniej. Umiejętności w powietrzu to tylko fragment tego, czym są skoki BASE. Skacząc z samolotu lądujesz zwykle na wielkim, trawiastym, płaskim lotnisku. W skokach BASE nie masz takiego komfortu. Lądujesz w różnych warunkach, lądowiska są zwykle niewielkie, ciasne, bywają kamieniste i nierówne i spotkasz na nich różnego rodzaju przeszkody, takie jak choćby drzewa. Wtedy umiejętność latania na spadochronie i celność lądowania są sprawą zasadniczą. Sam exit, czyli sposób w jaki odpychasz się od krawędzi klifu/mostu/innego obiektu ma ogromne znaczenie dla tego, jak będzie wyglądał Twój skok i czy będzie on kontrolowany i względnie bezpieczny. Sam z resztą zobaczysz – gdy zaczniesz skakać z samolotu, w miarę nabierania doświadczenia zauważysz, że pojawi się wiele niewielkich, ale bardzo znaczących czynników, z których istnienia wcześniej nie zdawałeś sobie sprawy. Patrząc z zewnątrz wiele rzeczy wydaje się łatwych. Dopiero, gdy się w nie zagłębisz, uświadamiasz sobie ile spraw potencjalnie może pójść nie tak. Taka świadomość jest potrzebna, bo dzięki niej uczysz się i przygotowujesz na więcej nieprzewidzianych sytuacji. A to zwiększa Twoje bezpieczeństwo.

To trochę tak jak ze wspinaniem – nie pójdziesz ze sztucznej ścianki czy boulderowni od razu na wspinanie wielkościanowe na El Capie. Jasne, że od ścianki czy skałek trzeba zacząć, ale nie można pominąć pewnych etapów. Poza sprawnością na ściance/w skale potrzebne są jeszcze umiejętności techniczne, znajomość operacji linowych, asekuracji, budowania stanowisk, etc., oraz sama znajomość środowiska górskiego, oceny ryzyka w stosunku do swoich możliwości, a tego wszystkiego nie nauczysz się nie przechodząc stopniowo wszystkich potrzebnych etapów. W aktywnościach niosących duże potencjalne ryzyko, dobre przygotowanie jest kluczowe (na temat ryzyka w sportach górskich pisałam tutaj - przeczytaj). Dlatego ciesz się skokami z samolotu i nabieraj doświadczenia, bo skydiving poza tym, że niestety jest stosunkowo drogi, to jest przede wszystkim bardzo fajną aktywnością i jeśli poważnie myślisz o skokach w wingsuicie, czy skokach BASE – zdecydowanie koniecznym etapem.


Powodzenia 🙂

0 wyświetlenia
O Mnie

Nazywam się Marta Sokołowska i kocham miejsca otoczone górami, przestrzenią i naturą. Tam czuję się najlepiej. Od przeszło dwóch lat mieszkam w najpiękniejszym dla mnie miejscu na świecie, niedaleko Arco we Włoszech, w pobliżu Dolomitów, w których od dekady wspinam się każdego lata. Tutaj mogę skakać z klifów, latać w wingsuicie, wspinać się i praktykować jogę.
 

 

 

 

Jeżeli jesteś zainteresowany wspinaniem, wyjazdami z jogą, masz jakieś pytanie bądź po prostu chcesz spotkać się na kawę - nie wahaj się wysłać mi maila.

                             💜
                       
kontakt